
Po dłużącym się niemiłosiernie okresie zimowej pluchy wszyscy z niecierpliwością wyczekujemy wiosny, z nadzieją czekając na przyjemnie ciepłe promienie słońca, pogodne niebo, soczyste kolory, powodujące zawrót głowy zapachy i cudowne trele budzących się do aktywności ptaków. Niestety, dynamiczne zmiany aury i temperatury, skoki ciśnienia czy silne wiatry sprzyjają złemu samopoczuciu, zwłaszcza u tych bardziej wrażliwych. Wielu z nas w tym czasie odczuwa senność, osłabienie, obniżenie nastroju, problemy ze skupieniem uwagi i koncentracją, połączone z częstszymi infekcjami wirusowymi. A jakby tego było mało, do niesprzyjających czynników dochodzi jeszcze przypadająca na początek wiosny zmiana czasu z zimowego na letni, przez którą czujemy, że czas jeszcze szybciej nam ucieka, a dni, choć jaśniejsze, zrobiły się takie jakieś zbyt krótkie.
Jak nie dać się wiosennemu zmęczeniu?
Pewnych rzeczy nie przeskoczymy, czas wiosennego przesilenia trzeba po prostu… przeczekać. Na szczęście jest to stosunkowo krótki okres, który trwa kilka tygodni, a największe nasilenie objawów występuje od marca do kwietnia i kończy się z ustabilizowaniem pogody i nadejściem wiosny pełną gębą.
Jest jednak kilka rzeczy, które możemy zrobić, aby przejść przez ten okres w miarę bezproblemowo:
Po pierwsze: dobrze się wyśpij!
Zadbaj o dobry, zdrowy sen, który jest bardzo ważny dla właściwej regeneracji organizmu. Staraj się chodzić spać o regularnych porach, zadbaj o właściwą długość (minimum 7 godzin) snu. Aby uniknąć problemów z zasypianiem, nie pij po południu napojów pobudzających, takich jak kawa, mocna herbata czy słodkie napoje zawierające kofeinę.
Zadbaj także o zaciemnienie sypialni, gdyż nawet słabe światło pozostawione na noc może znacznie obniżyć jakość snu. Zapomnij o smartfonie lub innym urządzeniu z ekranem LCD w sypialni, najlepiej staraj się nie korzystać z niego już na dwie godziny przed snem. Postaw na czytanie książki w tradycyjnym wydaniu papierowym lub stosuj aplikacje, które dostosują kolory i jasność wyświetlacza, minimalizując emisję jasnoniebieskiego światła. Zabieg ten znacznie ułatwi Ci zasypianie oraz zwiększy jakość snu.
Po drugie: rusz się!
Zima to okres sprzyjający rozleniwieniu i tylko najtwardsi zawodnicy nie odpuszczają regularnego treningu. Większość z nas wypada z formy, co odbija się na naszym samopoczuciu. W cieplejsze, słoneczne dni warto więc troszeczkę się poruszać. Zacznij od przyjemnych spacerów, rowerowej wycieczki lub ćwiczeń na siłowni pod chmurką. Codzienna, nawet niewielka dawka ruchu na świeżym powietrzu na pewno poprawi Ci nastrój i pomoże w szybki i łatwy sposób powrócić do formy.
Po trzecie: dobrze jedz!
Zadbaj o zbilansowaną dietę, postaw na lekkie, urozmaicone posiłki, obfitujące w świeże warzywa, najlepiej sezonowe. Wprowadź do swojego menu witaminowe bomby w postaci pysznych sałatek, które warto uzupełnić dodatkiem pestek, nasion i orzechów, zacznij jeść kiełki. Zadbaj o swoją nadwątloną podczas zimy odporność, przygotowując pyszne, domowe shoty witaminowe oraz wzmacniające i poprawiające nastrój potrawy, tutaj godne polecenia są zwłaszcza zupy, które w swojej pysznej, rozgrzewającej formie przemycają mnóstwo witamin i składników odżywczych. Ponieważ dostęp do świeżych warzyw w tym okresie jest jeszcze ograniczony, postaw na bogate w witaminę C oraz bakterie fermentacyjne kiszonki. Powoli wprowadzaj do swojego jadłospisu kolorowe nowalijki, ale pamiętaj, aby jego podstawę nadal stanowiły zdrowe produkty sezonowe. Dbaj o odpowiednie nawodnienie organizmu, pij przede wszystkim wodę (może być z dodatkiem cytryny i ziół) oraz owocowe i ziołowe herbatki, pij też mleczne napoje fermentowane, takie jak kefir, jogurt, maślanka czy zsiadłe mleko. Nie odmawiaj sobie drobnych przyjemności, ale dopilnuj, by były one tylko wyjątkiem od reguły zdrowego jedzenia.
Po czwarte: spróbuj się wyciszyć.
Przygnębiający okres zimowy może także osłabić naszą odporność na stres, dlatego wykorzystaj każdą chwilę na wyciszenie i relaks. Spróbuj troszkę zwolnić tempo, jeśli to możliwe, nie rzucaj się na nowe projekty w pracy lub w domu, unikaj dodatkowych zadań. Często słuchaj ulubionej muzyki, spróbuj odprężających ćwiczeń, medytacji czy aromaterapii.
Po piąte: łap każdy promień słońca!
Niedostatek światła jaki funduje nam zima, niekorzystnie wpływa na nasz układ nerwowy, znacznie pogarszając nasz nastrój, powodując senność i zmęczenie, a w skrajnych przypadkach przyczyniając się do depresji. Staraj się wykorzystać każdą okazję, by wystawić twarz do słońca, korzystaj z naturalnego światła, ale zadbaj także o odpowiednie doświetlenie miejsca pracy i wypoczynku. Jeśli wstajesz wcześnie rano, nie rozpoczynaj dnia na pół śpiąco, poruszając się po omacku (co może odnieść skutek przeciwny do zamierzonego i spowodować, że będziesz bardziej senny i zmęczony), odsłoń rolety lub zasłony, wpuszczając do sypialni światło naturalne, a jeżeli na dworze jest jeszcze ciemno, włącz mocne światło w naturalnym, ciepłym odcieniu.
Wiosenne przesilenie nie jest groźne, minie po kilku tygodniach, a jeżeli uda nam się wprowadzić w życie choć kilka z powyższych rad, możemy przez nie przejść suchą stopą. Jeżeli jednak, pomimo naszych wysiłków, stan obniżonego nastroju i zmęczenia przedłuża się, warto skonsultować to ze specjalistą w celu wykluczenia poważnych problemów zdrowotnych.

